Na szczęście nic groźnego - to tylko złamanie palca prawej nogi - donosi piątkowy Super Express. Lider Boysów złamał go o schody na scenie na jednym z ostatnich koncertów. Oczywiście kontuzja nie przeszkodzi Marcinowi w występach, o czym zapewnia wokalista:
- Dam radę. Wystąpię tak, że nawet publiczność się nie zorientuje. - Tylko po tej informacji fani na pewno zauważą ten fakt na koncertach Pełczycach k. Gorzowa Wlkp., Mogielnicy pod Grójcem, Warszawie i Gorzkowicach k. Kamieńska.








